Spodziewałem się czegoś lepszego. To już nie jest nawet tą śmieszną komedią do idiotów. Straszny Film 4 został głownie oparty o Wojnę Światów i to chyba największy błąd tej całej produkcji. Ponownie główną bohaterką jest Cindy, która chyba jest ze stali i przeżyje wszystko, podobnie odnajduję się Brenda, ta, która zginęła już wielokrotnie w poprzednich częściach, ale i tak żyje. Obie muszą uratować świat przed zagładą trójnogich TriPodów. Film momentami strasznie nudny, jak poprzednie części składa się z różnych wątków innych filmów, parodiując je. Zobaczymy małego chłopca z Klątwy, filmową Osadę, gierki Jigsawa z Piły czy wspomniane wcześniej trójnogi z Wojny Światów.
W porównaniu do poprzednich części to nadal twierdzę, że pierwsza była najlepsza i nic jej nie pobije. Gdyby twórcy tej części nie opierali głównego wątku na Wojnie Światów a na jakimś innym filmie – mogłoby być lepiej. Ale niestety zrobili to, wybrali film, który nie był zbyt genialny, – co tu dużo mówić, był okropny, tak i Straszny Film 4 nie był najlepszy.

