closeTa recenzja jest bardzo stara. Została opublikowana 5 lata 8 miesięcy 11 dni temu, to oznacza, że była pisana w czasie, kiedy dopiero zdobywałem doświadczenie w pisaniu. Moim zdaniem lepsze recenzje zaczęły się dopiero około 2008 roku, po dwóch latach zdobywania doświadczenia.

Gorąco oczekiwana przez widzów – Epoka Lodowcowa 2 – Odwilż. Już sam tytuł mówi nam, co czeka nas w kinie. I rzeczywiście była odwilż. Tym razem Maniek, Sid i Diego oraz wszystkie zwierzęta muszą iść na drugą stronę doliny, aby znaleźć tam łódź, która uratuje ich przed wodą. Po drodze czekają mniej lub bardziej ciekawe historie. I tak spotykają 2 oposy Zdziśka i Edka, oraz zwariowanego mamuta Elę, której wydaje się, że jest oposem. Jak się okaże razem wyruszą na drugą stronę krainy; Maniek martwi się że jest ostatnim mamutem; Sid spotyka stado leniwców uznających go za króla ognia; Diego panicznie boi się wody – a jakby tego było mało co chwila znana wszystkim dobrze wiewiórka zawzięcie walczy o orzeszka.

Kontynuacja taka sobie. Czego brakuje? Przede wszystkim dobrych tekstów, dobrej szybkiej akcji – taka występuje tylko momentami. Zdarzyło się – a to niewybaczalne, – że czasami film aż mnie nudził. Całość rzeczywiście ratują tylko nowi bohaterowie, czyli Elka i oposy. Cały pomysł na odwilż też trochę naciągany, ale w sumie ja tez nic ciekawszego bym nie wymyślił. Ogólnie czy był sens kręcenia kolejnej części? Z góry wiadomo było ze jedynki to nie pobije – i nie pobiło. Obejrzeć można, baa, można nawet wybrać się z dziećmi czy rodziną do kina, – ale… bez rewelacji.

Moja ocena: 7/10

Autor: Łukasz Mantiuk dodane 07 wrz 2006 o 15:05

Skomentuj


*