Jestem właśnie po obejrzeniu tej części filmu, krótko mówiąc to wgniotło mnie w siedzenie. Kolejna odsłona człowieka, w tym przypadku Wendy, która ma wizje, że za chwilę stanie się katastrofa. Tutaj jest to wesołe miasteczko i wypadek kolejki górskiej. Oczywiście wraz z Wendy wysiada kilka innych osób, w tym, Kevin, który będzie jej pomagał uratować pozostałych. Wskazówki do tego, jak to zrobić tym razem ukryto na zdjęciach. Przed katastrofą Wendy robiła zdjęcia, która miały być do jakiegoś albumu – teraz posłużą jako elementy pomocne do rozwikłania zagadki – jak uciec przed śmiercią.
Jeśli wziąć pod uwagę fabułę, to jest ciekawa, ale nie przebija dwóch pozostałych części. Natomiast, jeśli wziąć pod uwagę tzw. „stronę wizualną”, – czyli ilość krwi itp., to zdecydowanie tutaj jest chyba najlepiej. Poszczególne przypadki śmierci kolejnych osób są dosyć… „imponujące” i nie tak bezmyślne jak w pozostałych częściach – tutaj już nikt nie umrze przypadkiem, wszystko idealnie pokazane jest na zdjęciach – jak i kto umrze, i oczywiście, w jakiej kolejności.
Na filmie raczej nudzić się nie da, jednak końcówka – mnie osobiście - bardzo zaskoczyła. „5 Miesięcy później”, 3 ostatnie ocalałe osoby (Wendy, Kevin i siostra Wendy, Julie) jadą metrem, w sumie to już myślałem, że kompletnie zawalili końcówkę, ale jednak… Co się stanie dalej to już musicie sami obejrzeć.
Trójka, lepsza od jedynki, ale gorsza od dwójki.

