„The Grudge” to jeden z tych horrorów, gdzie nie straszy ilość krwi, a to „coś”. Historia opowiada o tajemniczym domu, w którym przed laty wydarzyło się coś okropnego i teraz tam „coś” straszy… coś niezidentyfikowanego. Każdy, kto wejdzie do niego został tak jakby naznaczony i prędzej czy później zginie.
Tego typu horrory, moim zdaniem są najstraszniejsze. To tu coś wyskoczy, to tu coś przeleci, tu zaskrzypi. Oglądałem to nocą, na komputerze, ale myślę, że w kinie musiało być przerażająco.
Jest to najstraszniejszy horror, jaki do tej pory oglądałem. Owszem, może dla innych było to mało strasznie, ale mnie przeraziło. W rolach głównych obsadzono dobrze znanych, serialowych aktorów - Sarah Michelle Gellar (Buffy, postrach wampirów) i Jasona Behr’a (Roswell: w kręgu tajemnic).

